Policyjny Borsuk odwiedził Łazienki Królewskie
23.03.2026 • Daniel Niezdropa
W historycznych ogrodach muzealnych zorganizowano nietypową i zarazem ciekawą sesję fotograficzną z udziałem sierżanta Borsuka maskotki Komendy Stołecznej Policji. Z jednej strony był to innowacyjny sposób na promocję, z drugiej wyjście naprzeciw oczekiwaniom najmłodszych i zrobienie im niespodzianki. Pomysł wypalił, bo wyszły wspaniałe kadry i zdjęcia, nie tylko z udziałem samego Borsuka, ale również ze spotkanymi na spacerze dziećmi, które były szczęśliwe, że mogły bliżej poznać policyjną maskotkę. Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie pomysłowość samego Borsuka, którego kostium skrywa szalenie artystyczną osobowość.

Zdjęcie: Marek Szałajski
BORSUKI W ŁAZIENKACH KRÓLEWSKICH
Z przekazów medialnych dotyczących tego historycznego i pięknego miejsca w Warszawie, można dowiedzieć się, że w tym roku do zwierząt zamieszkujących Łazienki dołączył nietypowy gość. Jest nim borsuk, który zresztą otrzymał też imię – Jan Chryzostom w Pasek. Jest to pierwszy przedstawiciel tego gatunku odnotowany w historii ogrodu.

Zdjęcie: Marek Szałajski
Czyżby tylko jeden borsuk mieszkał, czy też bywał w Łazienkach?
Otóż nie, bo swojego kuzyna 13-ego marca w piątek odwiedził sierżant Borsuk. Oczywiście to żart, ale wizyta była, może nie u Jana Chryzostoma w Pasek, ale w ogrodach Muzeum, związana z promocją stołecznej Policji. Tego dnia zrealizowano tam policyjną sesję zdjęciową, pogodną i ciepłą, bo promienie słońca pięknie oświetlały historyczne ogrody i Pałac na Wyspie, tworząc wspaniałą i bardzo nastrojową atmosferę.

Zdjęcie: Marek Szałajski
Warto przy tej okazji przypomnieć, że okolice Pałacu na Wyspie to jedno z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Łazienkach Królewskich, które można zwiedzać przez cały sezon.

Zdjęcie: Marek Szałajski
Spacerując wśród zabytkowej architektury i malowniczych alejek, odwiedzający mają okazję nie tylko obcować z historią, ale także odpocząć w wyjątkowej przestrzeni łączącej naturę ze sztuką.

Zdjęcie: Marek Szałajski
POLICYJNY BORSUK W SEN ZIMOWY NIE ZAPADA
Chociaż prawdziwe borsuki w Polsce zapadają w zimowy letarg, to nasz policyjny takiego snu nie potrzebuje. Zawsze jest pełen energii, dzielnie wspiera i wzmacnia policyjną profilaktykę.

Zdjęcie: Marek Szałajski
I nawet on, tak jak nasi policjanci – potrzebuje niekiedy chwili wytchnienia po służbie, aby z nowymi siłami ponownie realizować służbową misję. Chociaż w jego wnętrzu kryje się kreatywny animator, który może nie pracuje na pierwszej linii, to jednak aktywnie pomaga w edukacji dzieci.

JEGO MISJA, TO BYĆ I WSPIERAĆ
Jest przede wszystkim dla nich, dla tych najmłodszych, które zawsze tulą się do policyjnej maskotki i zasypują naszego borsuka dziesiątkami pytań: czy jesteś prawdziwy? gdzie mieszkasz? czy łapiesz złodziei? – na które zawsze odpowiada przyjacielskim gestami, pokazując, że policjanci to ludzie o wielkich sercach.

Zdjęcie: Marek Szałajski
SESJA W ŁAZIENKACH KRÓLEWSKICH
Sierżant Borsuk w słonecznej scenerii odchodzącej zimy i nadchodzącej wiosny pokazywał, że energii mu nie brakuje.

Zdjęcie: Marek Szałajski
W czasie swojego spaceru spotkał wielu mieszkańców i turystów, którzy reagowali serdecznymi uśmiechami, a najbardziej dzieci, na których jego obecność zrobiła wielkie wrażenie.

Zdjęcie: Marek Szałajski
CZAS WRACAĆ DO SŁUŻBY I PRACY
Sesja fotograficzna minęła, a sierżant Borsuk wrócił do stołecznego pałacu, skąd każdego dnia wyrusza z profilaktyczną misją, czy to z udziałem policjantów z Wydziału Prewencji, czy to w asyście profilaktyków z komend rejonowych, powiatowych i komisariatów specjalistycznych Policji.

Zdjęcie: Marek Szałajski
„Wiosna Panie Sierżancie” – maluchy czekają, czas wracać do służby!
Dodamy tylko, że w kostiumie borsuka kryje się prawdziwa artystyczna dusza, o której może jeszcze będziemy mieli okazję napisać. To tajemnica, której obiecaliśmy nikomu nie zdradzać.