Poradniki

Wszystko dobrze. Tylko ten stres...

09.11.2020 • Ewa Kacprzyk

Umysł jest niezwykłym narządem, ale tylko wówczas, gdy mamy nad nim kontrolę, nie odwrotnie. Chroniczne zmęczenie, brak koncentracji, spadki energii, rozdrażnienie, apatia, agresja – skąd się biorą? A co, jeśli to stres?

Wydaje się, że o stresie wiemy już niemal wszystko. Opierając się na doświadczeniu zawodowym, a także publikacjach badań stwierdzam, że powszechną bolączką naszych czasów staje się nadmierne przeciążenie układu nerwowego przy jednoczesnym braku lub zmniejszeniu aktywności układu ruchu. Upraszczając, nie czujemy własnego ciała i ducha, gdy myślimy. Oczywiście krótkotrwała odpowiedź stresowa na bodziec jest korzystna, konieczna i nie zagraża zdrowiu. Sprzyja radzeniu sobie z problemem (tzw. Eustres).

Na co dzień w warunkach psychicznej równowagi ważną rolę w procesach biochemicznych zachodzących w organizmie odgrywa kortyzol (hormon stresu): mobilizując do działania, wyostrzając uwagę, podnosząc energię czy ukierunkowując na zadanie w celu znalezienia rozwiązania. Jeżeli jednak kortyzol utrzymuje się na wysokim poziomie (w odniesieniu do indywidualnego progu tolerancji na stymulację), prowadzi do występowania wielu chorób odstresowych, które są bardzo trudne w opanowaniu i leczeniu, znacząco utrudniając codzienne funkcjonowanie, w tym życie zawodowe.

Na zdjęciu widać umundurowanego policjanta, który siedzi przy biurku w prawej ręce trzyma radiostację, a w lewej ręce gripmaster.

POLICJA, A STRES

Policja to uzbrojona formacja, której głównym zadaniem jest wykrywanie, rozpoznawanie i przeciwdziałanie naruszeniom prawa oraz ochrona zdrowia i życia obywateli. Prawa, na straży którego policjant stoi 24h na dobę. Prawa, w którego obronie policjant posiada szereg uprawnień, ale i obowiązków.  

Policjant to osoba, która w zależności od wykonywanych zadań, zapewnia między innymi przestrzeganie porządku publicznego i bezpieczeństwo obywatelom, rozpracowuje zorganizowane grupy przestępcze, przeciwdziała terroryzmowi lub zapewnia wsparcie logistyczne. Policjanci wyższego szczebla realizują tożsame zadania i/lub dodatkowo je koordynują/nadzorują.  

Policjant to zatem zawód wysokiego ryzyka, wiążący się z ogromną odpowiedzialnością i wypełnianiem misji społecznej. Tymczasem obywatele często postrzegają Policję przez pryzmat tego, co pokazują media. Społeczeństwo ma wysokie oczekiwania wobec naszej służby, jednocześnie nie zdaje sobie sprawy, że jej realia są inne niż te prezentowane w filmach, które często odbierane są jako rzeczywiste. Badania opinii społecznej dotyczą z reguły problematyki formacji czy poczucia bezpieczeństwa obywateli, niewiele jest natomiast badań, w których to my – funkcjonariusze Policji moglibyśmy wypowiedzieć się na temat realizacji nałożonych zadań przez pryzmat, chociażby stresu odczuwanego w trakcie pełnienia służby, jak i poza nią.  

W zawodzie policjanta stale występują silne napięcia emocjonalne i niepokój, co przekłada się na życie zawodowe oraz rodzinne. To, że stres nam towarzyszy jest oczywiste, ale czy w codziennej służbie zastanawiamy się nad jego konsekwencjami?

W rankingu najbardziej stresujących zawodów w Polsce, to właśnie służby mundurowe, w tym Policja zajmują czołowe miejsce. Najczęściej wymienianymi przyczynami (tzw. „stresorami”) związanymi z ryzykiem podwyższonego poziomu stresu u funkcjonariuszy Policji, poza codziennym poczuciem zagrożenia życia i zdrowia, a także wykonywaniem działań pod presją społeczną są: zbyt duża ilość pracy, złe lub niekorzystne warunki pracy, kontakty z przełożonym, kontakty z kolegami, przeciążenie biurokracją, nienormowany czas służby (nieprzerwane działania), konieczność szybkiego podejmowania decyzji. A wszystko to w poczuciu odpowiedzialności dyscyplinarnej, karnej oraz cywilnej. W konsekwencji służba ta nie ma wsparcia ze strony społeczeństwa, za to na każdym kroku spotyka się z brakiem zrozumienia, a często wręcz z wrogością.

KUMULACJA STRESU - KONSEKWENCJI

Nikogo nie powinien zatem dziwić fakt, że wśród policjantów pojawia się wzrost niechęci do wykonywanego zawodu czy częstotliwość korzystania ze specjalistycznej pomocy psychologa lub psychiatry?

Jeżeli spojrzymy szerzej to zobaczymy, że poruszane kwestie wpływają na życie osobiste, rodzą konflikty rodzinne, problemy alkoholowe oraz obniżają motywację do pracy, itp. Bez umiejętności radzenia sobie z  negatywnymi emocjami koło się zamyka.

MY POLICJANCI

Policjanci to osoby wyselekcjonowane, co w teorii powinno skutkować lepszym przygotowaniem do radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.  Ale czy można przygotować się na traumę? Niedorzeczność i nieprzewidywalność?  

– Trauma wydaje się być nieuniknioną częścią ludzkiej egzystencji – wskazuje psycholog Małgorzata Sokołowska z Wydziału Psychologów Komendy Stołecznej Policji - powszechnie uznaje się, że większość osób przeżyje w swoim życiu przynajmniej jedno potencjalnie traumatyczne zdarzenie. Spora część spośród nich doświadczy długotrwałego cierpienia psychicznego. Od lekkiego, ale utrzymującego się lęku, aż do objawów, które znacznie zakłócą funkcjonowanie we wszystkich obszarach życia. Wydarzenie traumatyczne może być wydarzeniem nagłym, nieprzewidywalnym oraz o dużej intensywności. Z definicji jest to zdarzenie, które prowadzi do śmierci lub zagrożenia fizycznego nas samych lub innych osób. Należy również pamiętać o drugiej kategorii traumy, jaką są trudne doświadczenia (często powtarzalne) związane z relacjami z osobami bliskimi lub znaczącymi (zaniedbania wychowawcze, rozwód, nagłe zmiany, przemoc psychiczna). Zarówno na jeden, jak i drugi rodzaj wydarzenia traumatycznego nie jesteśmy w stanie się przygotować. Musimy zaakceptować fakt, że ludzka psychika bywa nieprzewidywalna i nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie następstwa wywoła w nas trudne wydarzenie. Nawet jeśli podobnej sytuacji doświadczyliśmy na innym etapie życia.

KRYZYS EMOCJONALNY SPOWODOWANY TRUDNYM WYDARZENIEM MOŻE DOTKNĄĆ KAŻDEGO, NIEZALEŻNIE OD WIEKU, PŁCI, ZAWODU CZY ZDIAGNOZOWANYCH ZABURZEŃ. TAK JAK NASZE CIAŁA NIE SĄ Z ŻELAZA, TAK I PSYCHIKA MA OGRANICZONĄ ODPORNOŚĆ. I NIE OZNACZA TO WCALE, ŻE KTOŚ JEST „SŁABY PSYCHICZNIE”.

Dlatego tak ważne jest, aby po doświadczeniu trudnej sytuacji przyjrzeć się sobie, swoim reakcjom, potrzebom, być uważnym na nie, a gdy trzeba – sięgnąć po pomoc. Szukanie pomocy specjalisty to żaden wstyd. Wręcz przeciwnie, to dowód rozsądku i przytomności umysłu. I nawet z beznadziejnej sytuacji jesteśmy w stanie się wydostać sami, z pomocą bliskich bądź specjalistów. Paradoksalnie, kryzys można także przeżyć dobrze i dzięki niemu nadać nowe znaczenie i przedefiniować to, co w naszym życiu trudne, a tym samym powrócić do równowagi psychicznej.

JAK ZATEM ŻYĆ BEZ NAPIĘCIA?

Stawiani przed koniecznością ciągłej rewizji przekonań, systemu wartości, wiary w lepsze jutro, przestajemy z czasem wierzyć w sprawiedliwość, zwłaszcza gdy na co dzień spotykamy się z okrucieństwem i brakiem szacunku oraz zwykłej ludzkiej życzliwości (również na służbowych korytarzach). A stąd już tylko krok do wypalenia zawodowego, depresji czy rozwoju PTSD (zespół stresu pourazowego), ale i uzależnień czy problemów rodzinnych.

Nazywam się Ewa Kacprzyk (w stopniu komisarza) z wykształcenia jestem Edukatorem Zdrowotnym oraz certyfikowanym Instruktorem Technik Relaksacji. Gdy 20 lat temu wybierałam swoją ścieżkę zawodową i pozazawodową, nie śniłam nawet, że kiedyś połączę swoje pasje. Nic nie wskazywało na to, że zainteresują mnie niezwykłe odkrycia z zakresu fizyki kwantowej, technik relaksacji, w tym Chi Kungu, czy medycyny Dalekiego Wschodu (zaakceptowanej obecnie przez WHO jako gałęzi medycyny niekonwencjonalnej), które stanowią dla mnie inspirację do pracy z możliwościami i potencjałem naszego umysłu, ciała a przede wszystkim świadomości, że procesy fizyczne zachodzące w naszym ciele wpływają na procesy psychiczne i odwrotnie. Z ostrożnością dobieram słowa, ponieważ nie chciałabym pełnić roli coacha. Chcę jedynie wskazać, w oparciu o własne błędy czy przyzwyczajenia, że można dojść do status quo, który ostatecznie pozwoli napoprawienie tak wewnętrznego, jak i zewnętrznego dobrostanu. Chcę zaprosić Państwa w podróż, do której sama przygotowywałam się przez lata. Wierzę, że ludzki umysł, serce i świadomość, mogą dokonywać niezwykłych zmian na poziomie fizjologicznym, biologicznym i chemicznym w naszym ciele.

Pozytywna profilaktyka w kształtowaniu zdrowia holistycznego wśród funkcjonariuszy Policji, to program, który mam nadzieję tworzyć razem z Państwem, a który ma na celu nieść przekaz, że każdy z nas, może przejąć kontrolę nad swoim ciałem i umysłem.  Zarządzamy własnym życiem, często zapominając o tym, co w tym wszystkim najważniejsze - o świadomym zarządzaniu sobą. Proponuję zatem Państwu holistyczne zarządzanie własnym organizmem, w warunkach nowego spojrzenia na funkcjonariusza Policji jako istotę determinującą swoje życie, wykonywanym zawodem.

ORGANIZM LUDZKI JEST JAK „MASZYNA”. ALE ORGANIZM FUNKCJONARIUSZA POLICJI TO MASZYNA PODWYŻSZONEGO RYZYKA, ABY BYŁA SPRAWNA MUSZĄ DZIAŁAĆ W NIEJ WSZYSTKIE CZĘŚCI.

U podstaw proponowanego przeze mnie programu, leży przekonanie, że przy wykorzystaniu zachodzących korelacji między pozostającą w zainteresowaniu programu dbałością o kondycję, a udostępnieniem funkcjonariuszom narzędzi umożliwiających kreowanie swojego zdrowia fizycznego i psychicznego, można osiągnąć bardzo dobry efekt regeneracji i usprawnienia, a co za tym idzie poprawę poczucia jakości życia.  To z kolei może pozwolić na zoptymalizowanie ogólnych warunków osobistych przekładających się na jakość służby.  Jest bowiem wiedzą ogólnie znaną każdemu, że wskaźnik ogólnego zadowolenia z życia i wewnętrznego spokoju stanowi jedną z podstawowych wartości w życiu każdej osoby i przekłada się na zaangażowanie oraz jakość realizowanych zadań służbowych.

Podczas naszych cyklicznych publikacji, krok po kroku będziemy zgłębiać te procesy, które oparte są z jednej strony na badaniach naukowych, z drugiej zaś na doświadczaniu i poznawaniu własnych możliwości kreacji swojego dobrostanu.

NIE BĘDZIEMY TU UDZIELAĆ ZŁOTYCH PORAD TYPU „PROSZĘ SIĘ MNIEJ STRESOWAĆ”.

Będziemy uczyć, jak ze stresem żyć i jak nie traktować go jak wroga, a ponieważ wymaga to pewnej procedury, będę starała się Państwu niczego nie narzucać, jedynie zainteresować omawianymi zagadnieniami, po to byście sami zechcieli zgłębiać podane informacje.

Ostrzegam, może być intensywnie. W części „teoretycznej”, będziemy bazować na informacjach oraz ciekawych przykładach, historiach ludzi, którzy realizowali bądź realizują „niemożliwe”, następnie przejdziemy do „doświadczania” teorii. Gwarantuję, że kontynuowanie jej we własnym zakresie sprawi, że jakość Państwa funkcjonowania, tak w służbie, jak i poza nią nabierze nowego rytmu. Będą Państwo lepiej radzili sobie ze stresem, trudnymi emocjami czy podejmowanymi wyzwaniami, a „Wasze ciała zaczną się szybciej regenerować. A potem kto wie, może tak jak ja doznacie przeświadczenia, że dobrze byłoby tę wiedzę wykorzystać w służbie dla wyższego celu.