Dezinformacja – czy to „cicha broń” naszych czasów?
06.02.2026 • Karina Pohoska, Daniel Niezdropa
Jeszcze do niedawna „walka” z przestępczością, dbanie o bezpieczeństwo i czuwanie na ładem prawnym kojarzyły się przede wszystkim z patrolami ulic, pościgami, zatrzymaniami osób czy historiami kryminalnymi. Dziś to „pole bitwy” przeniosło się tam, gdzie granice państw nie istnieją, a sprawca sprytnie może skryć się za ekranem telefonu, tableta, laptopa. Dezinformacja stała się narzędziem wpływu, destabilizacji i manipulacji, często precyzyjniejszym niż jakakolwiek klasyczna operacja. To broń, która nie musi krzyczeć, aby uderzać, bo wystarczy, że budzi emocje. Nie tylko, bo może również wyrządzać krzywdę i doprowadzić do sytuacji niebezpiecznych.

Zdjęcie: Wygenerowane przez AI
JAK TO DZIAŁA?
Mechanizm bywa zaskakująco prosty: ktoś publikuje fałszywą informację, ta wywołuje silne emocje, jak np. złość, strach, oburzenie, które z kolei otwierają drogę do bezrefleksyjnego udostępniania dalej. Zwykle anonimowo, często „bo tak wypada, bo trzeba”, nierzadko z przekonaniem, że przecież „lepiej ostrzec innych”, bo to „news”, którym trzeba się szybko podzielić.
W tym nie ma żadnej filozofii, że sensacje rozbudzają ludzką ciekawość. Doskonale pasuje tu pogląd, że w świecie mediów społecznościowych dezinformacja rozchodzi się szybciej niż „świeże bułeczki”.
REAKCJA I PRAKTYKA POLICYJNA
Funkcjonariusze nieraz mieli do czynienia ze skutkami takiego działania. Można tu mnożyć przykłady, zdarzenia, w które dotychczas angażowano znaczne policyjne siły i środki. Były to fałszywe alarmy bombowe, anonimowe komunikaty o zagrożeniach, manipulacyjne posty wywołujące panikę lub agresję. Każdy taki sygnał zawsze wymagał reakcji oraz podjęcia działań mających zapobiec negatywnym skutkom dezinformacji. Celem służb było przede wszystkim namierzenie źródła pochodzenia fałszywych, mających wyłącznie szkodzić – informacji.
UDERZENIE W ZAUFANIE SPOŁECZNE
To nie jest formalność, to fundament, na którym opiera się współpraca obywateli ze służbami oraz instytucjami. Niejednokrotnie dezinformacja uderza właśnie w tę płaszczyznę, podważa wiarygodność realizowanych czynności, zadań, daje mylny pogląd o nieskuteczności pracy organów czy też służb.
Sami możemy zaobserwować, jak Internet wypełnia się sfabrykowanymi historiami o rzekomych działaniach funkcjonariuszy, wyrwanymi z kontekstu nagraniami, analizami „na gorąco”, które niewiele mają wspólnego z faktami. Z pozoru niewinne komentarze czy memy potrafią w dłuższej perspektywie tworzyć narrację budowaną „kropla po kropli”, udostępnienie po udostępnieniu.
Zdezorientowane społeczeństwo jest bardziej podatne na manipulację, a osłabione zaufanie do służb, to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Zagrożenie, z którym trzeba walczyć, a z drugiej strony tworzyć czytelne kanały komunikacji, dające przekonanie, że informacje pochodzące ze zweryfikowanych i sprawdzonych źródeł dają rękojmię wiarygodności.
CO MOŻE OBYWATEL?
Przede wszystkim starać się nie ulegać technikom manipulacyjnym i nie dać się dezinformować. Wystarczy być dobrym obserwatorem i starać się emocjonalnie nie podchodzić do czytanego, czy też oglądanego przekazu. Nie zawsze to, co widzimy i słyszymy – jest prawdziwe. Sztucznie wygenerowany głos, czy też sprytnie przetworzony obraz (zdjęcie) ma na celu przekonanie widza i słuchacza do uwierzenia w fałszywą informację.
Dlatego należy zawsze, a wręcz powinno się, zwłaszcza w przypadku informacji dotyczących tzw. sensacyjnych wydarzeń czy doniesień, weryfikować źródło informacji, czytać i oglądać ze zrozumieniem i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy to jest źródło, do którego można mieć, bądź mamy zaufanie?
Należy również sprawdzać inne źródła, a niekiedy porównać je do tej „sensacyjnej” informacji, która choć z pozoru jest ciekawie zaprezentowana, to jest faktycznie dezinformacją. Tak to działa. Przezorność w odbiorze to cecha, która może zapobiec uwierzeniu w zdezinformowane treści.
PRZESTĘPSTWO Z „UŻYCIEM KLAWIATURY”
To nic innego, jak zdalne popełnienie przestępstwa związanego z rozpowszechnieniem nieprawdziwych informacji, wywołanie tzw. fałszywego alarmu poprzez wysłanie wiadomości e-mail o zagrożeniu, które de facto nie istnieje.
Polskie prawo traktuje fałszywe alarmy i wprowadzanie w błąd bardzo poważnie. Artykuł 224a Kodeksu karnego przewiduje surową odpowiedzialność za wywołanie nieuzasadnionego działania służb tj. karę pozbawienia wolności do lat 8. W sytuacji, kiedy sprawca „twórca” takiej dezinformacji zawiadamia więcej niż o jednym zdarzeniu, to wysokość sankcji karnej może zostać podwyższona do 15 lat pozbawienia wolności.
Dezinformacja może jednak mieścić się również w ramach innych przestępstw, od stalkingu po działania zagrażające bezpieczeństwu państwa. To już nie „głupi żart”, lecz świadoma ingerencja w system.
W ostatnich latach odnotowuje się większą liczbę fałszywych zgłoszeń, do których angażowane są m.in. takie służby, jak Policja i Straż Pożarna. Widoczny jest też wzrost tzw. cyberincydentów, w tym rozsyłania spreparowanych treści czy też wykorzystywania internetu do manipulowania społeczeństwem.
Fałszywe alarmy oraz szeroko rozumiana dezinformacja mają na celu wywołanie chaosu, wzbudzić poczucie zagrożenia, a tym samym doprowadzić do paniki, a także do destabilizacji systemu bezpieczeństwa publicznego poprzez zakłócenie działania służb, które poprzez użycie znacznych niekiedy sił i środków, są skupione na rozpoznaniu fałszywego zgłoszenia, a tym samym mogą zostać opóźnione działania na innych bieżących płaszczyznach funkcjonowania służb oraz instytucji.
Zapobieganie dezinformacji oraz ściganie sprawców to ważne zadanie realizowane nie tylko przez służby. Nad tym pracują wyspecjalizowane jednostki, centra badawcze, analitycy IT, policjanci od cyberprzestępczości i zespoły reagowania. To ich zadaniem jest tworzenie nie tylko zabezpieczeń przed dezinformacją, ale też skutecznych narzędzi, dzięki którym będzie można namierzyć źródło i sprawcę np. fałszywego alarmu.
REAKCJA, KOMUNIKACJA, EDUKACJA
To trzy jakże ważne płaszczyzny, na których zarówno policjanci, jak i wyspecjalizowana służby, instytucje oraz organy realizują, często wspólnie – zadania związane z przeciwdziałaniem oraz wykrywaniem źródeł dezinformacji. Na to wszystko składają się następujące elementy:
- reagowanie na każdy sygnał, podjęcie działań zaradczych oraz wykrywczych, zabezpieczenie dowodów, ustalenie źródeł, lokalizacji etc.;
- komunikowanie faktów szybko i czytelnie, współpraca oraz wymiana informacji;
- edukowanie, od szkół po instytucje publiczne, tworzenie kampanii oraz programów edukacyjnych, platform informacyjnych, nawiązanie współpracy z portalami społecznościowymi.
W walce z dezinformacją czas działa jak katalizator. Jeśli prawda nie zostanie podana szybko, kłamstwo zdąży się „zadomowić”. Dlatego ważne jest jak najszybsze skorygowanie błędnych przekazów, nawiązanie współpracy z mediami oraz przygotowanie rzeczowych komunikatów i sprostowań.
Flagowym przykładem jest tu Policja, a szczególnie jej służby prasowe (wydziały komunikacji społecznej, zespoły prasowe, rzecznicy prasowi i oficerowie prasowi). Zwykle w przypadku pojawienia się w przestrzeni publicznej nieprawdziwych informacji oraz błędnych przekazów np. na temat występujących zdarzeń czy też realizowanych czynności – przekazywane są przy wykorzystaniu własnych kanałów komunikacji oraz za pomocą mediów – informacje o rzeczywistym przebiegu wydarzenia czy też zaangażowaniu się w wyjaśnienie sprawy. Czas jest tu najważniejszy, im szybciej, tym mniej osób uwierzy w fałszywy przekaz.
JAK ROZPOZNAĆ DEZINFORMACJĘ – MANIPULACJĘ?
O dokładnym sprawdzaniu oraz weryfikowaniu źródeł informacji już wspomnieliśmy. Należy pamiętać, że dezinformacja to również manipulacja, a dokładnie jej narzędzie, dlatego ważny jest tzw. wyważony odbiór przekazu. Można powiedzieć tzw. zimna krew. Trzeba po prostu myśleć, aby pojawiająca się przestrzeni fałszywa informacja np. o nagłym niepokojącym wydarzeniu, czy też działaniu, nie zakłóciła tzw. zdrowego rozsądku.
Dezinformacja zwykle budzi silne emocje, często pojawia się jako sensacyjna bądź „tajna informacja”. I tu ważna uwaga – jeśli coś wydaje się czymś nowym, czymś nie do uwierzenia by było prawdziwe, to najczęściej takie jest. Tak właśnie wygląda dezinformacja. Jej twórca tak „ubierze” informację, dołoży do niej wręcz przekonujące obrazy i filmy, że odbiorca się tym „zachwyci” i uwierzy.
Dla młodzieży to lekcja cyfrowej dojrzałości, dla dorosłych sprawdzian odpowiedzialności, a dla seniorów po prostu kwestia bezpieczeństwa. Każde udostępnienie jest jak przekazanie megafonu i tylko od nas zależy, kto przez niego mówi.
Dlatego pamiętajmy cyt. „nie wszystko złoto, co się święci”.
DEZINFORMACJA POTRZEBUJE ODBIORCY
Na pewno wielu, a szczególnie takich, którzy ulegną tej manipulacyjnej technice i nie tylko uwierzą w fałszywy przekaz, ale będą go udostępniać kolejnym, utwierdzając ich w przekonaniu, że to prawda. Dlatego możemy budować systemy, ścigać sprawców i usprawniać współpracę instytucji, jednak najważniejszy filtr znajduje się „w głowie” każdego użytkownika internetu – w myśleniu.
Pamiętajmy:
- Jeśli nie ulegamy sensacji, to ograniczamy zasięg manipulacji.
- Jeśli pytamy, zamiast wierzyć, odbieramy jej moc.
- Jeśli myślimy krytycznie, stajemy się pierwszą linią obrony.
W epoce, w której prawda i fałsz mają tylu swoich zwolenników, odpowiedzialność za obieg informacji nie jest już wyłącznie zadaniem służb, mediów czy ekspertów. To zadanie wspólne, a każdy świadomy odbiorca może stać się sojusznikiem w walce o rzetelność i bezpieczeństwo.
Czasem najlepszą tarczą okazuje się nie algorytm, nie technologia i nie przepis, ale zwykłe, codzienne myślenie. Bo dezinformacja lubi łatwowiernych. Nie lubi za to tych ciekawych. Nie lubi dociekliwych. Nie lubi ludzi, którzy pytają. Dlatego myśl, pytaj i sprawdzaj. To dziś jedna z najpotężniejszych form obywatelskiej odpowiedzialności, a także skuteczny oręż w walce z dezinformacją.
WALKA Z DEZINFORMACJĄ W POLSCE I EUROPIE
W Polsce – w celu ochrony obywateli przed dezinformacją – powstają liczne projekty oraz programy, realizowane między innymi przez Ośrodek Analizy Dezinformacji Instytutu NASK1, czy też Ministerstwo Cyfryzacji2, które w maju 2025 roku rozpoczęło kampanię edukacyjną pod hasłem „Przepis na dezinformację”. Do końca czerwca 2025 roku wspomniane instytucje promowały oraz realizowały wspólnie kampanię „Nie bądź internetowym trollem”3.
Zwalczanie dezinformacji jest też ważnym elementem działania Komisji Europejskiej w obszarze kształtowania cyfrowej przyszłości Europy. Jak możemy przeczytać na stronie internetowej dedykowanej tym działaniom cyt. „Komisja zwalcza rozpowszechnianie dezinformacji i informacji wprowadzających w błąd w internecie, aby zapewnić ochronę europejskich wartości i systemów demokratycznych”4.
Komisja Europejska podejmowała do tej pory wiele przedsięwzięć oraz inicjatyw mających na celu zwalczanie dezinformacji. Wymienia się wśród nich następujące działania5:
- Wydanie komunikatu w kwietniu 2018 roku pt. „Zwalczanie dezinformacji w internecie: podejście europejskie” określającego zbiór narzędzi do zwalczania dezinformacji dla zapewnienia właściwej ochrony wartości Unii Europejskiej;
- Ustanowienie we wrześniu 2018 roku Kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji. Jego innowacyjność polegała na tym, że po raz pierwszy na świecie uzgodniono na zasadzie dobrowolności, standardy tzw. samoregulacji w celu zwalczania dezinformacji;
- Znowelizowanie kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji, opublikowanego 16 czerwca 2022 r., który objął szersze grono podmiotów. Oprócz pierwotnie przynależnych największych przedsiębiorstw i platform internetowych, do grona sygnatariuszy dołączyli kolejni, w tym również firmy z branż medialnych oraz dziedzin informatycznych, marketingu, reklamy oraz komunikacji społecznej. Wśród sygnatariuszy znajdują się obecnie m.in. Facebook, Google, Twitter, Mozilla, Microsoft, TikTok, European Association of Communications Agencies, World Federation of Advertisers;
- 1 czerwca 2020 roku rozpoczęło swoją działalność EDMO (European Digital Media Observatory) – tłum. Europejskie Obserwatorium Mediów Cyfrowych – niezależne obserwatorium, w skład którego wchodzą naukowcy, obserwatorzy mediów, posiadający odpowiednią wiedzę z zakresu dezinformacji, prowadzący w ramach tego projektu działania mające na celu wykrywanie takich „praktyk” oraz przypadków, a także podnoszenie świadomości w celu skutecznej walki z dezinformacją. W ramach jednego z regionalnych ośrodków tj. CEDMO (środkowoeuropejski), Polska wspólnie z Czechami oraz Słowacją realizuje wsparcie dla obywateli, w celu uchronienia ich przed dezinformacją;
- 13 lutego 2025 roku Komisja i Europejska Rada ds. Usług Cyfrowych zatwierdziły włączenie Kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji do Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Powyższe działanie zostało sformalizowane w dniu 1 lipca 2025 roku.
Wracając do wspomnianych kwestii realizowanych na naszym ojczystym gruncie, cały czas podejmowane są działania w celu dostosowania polskiego prawa do walki z dezinformacją. Jednym z takich przykładów jest istotny fakt, o którym możemy przeczytać w serwisie internetowym Ministerstwa Cyfryzacji tj. przygotowaniu projektów mających usprawnić wdrożenie europejskiego Aktu o usługach cyfrowych (ang. Digital Services Act – DSA).
Ministerstwo Cyfryzacji w opublikowanym 26 stycznia 2026 roku komunikacie informuje: „Przepisy zostały ujęte w dwóch projektach, aby przyspieszyć wdrożenie. Projekty ustaw zostały już przekazane do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów”6.
Czekamy zatem na rozwój dalszych wydarzeń i postępy prac legislacyjnych we wspomnianym zakresie.
ŚWIADOMOŚĆ I ZROZUMIENIE PROBLEMU
Proces zwalczania dezinformacji nie kończy się tylko na tych działaniach. Jak każde przedsięwzięcie wymaga czasu, aby podjęte inicjatywy dały konkretne efekty.
Co jest w tym istotne? Można powiedzieć wszystko, zarówno prewencja, jak i zwalczanie tego zjawiska, ale najważniejszym jest zrozumienie tego, że dezinformacja to faktycznie taka „cicha broń” dzisiejszych czasów.
Najlepsza „tarcza”? To świadomość tego, że istnieje. Wystarczy dodać do tego „szczyptę” dystansu i już mamy sposób na to, aby się przed nią uchronić.
Artykuł ma na celu przybliżyć istotę tego problemu oraz zagrożenia i pokazać w sposób obiektywny, że dezinformacji się nie uniknie, ale można zrobić wiele, aby ją rozpoznać i nie ulec manipulacji.
Źródła:
1. https://www.nask.pl/instytut/dla-ciebie/dezinfo (NASK Państwowy Instytut Badawczy)
2. https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/nowa-kampania-ministerstwa-cyfryzacji-przeciw-dezinformacji (Ministerstwo Cyfryzacji)
3. https://www.gov.pl/web/baza-wiedzy/jak-rozpoznac-dezinformacje-w-sieci-trwa-ogolnopolska-kampania-spoleczna-ministerstwa-cyfryzacji-i-nask (Ministerstwo Cyfryzacji)
4. https://digital-strategy.ec.europa.eu/pl/policies/online-disinformation (Komisja Europejska - Shaping Europe’s digital future)
5. Tamże.
6. https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/polska-potrzebuje-wdrozenia-dsa--ministerstwo-cyfryzacji-przygotowalo-nowe-przepisy (Ministerstwo Cyfryzacji)