KUNA – autonomiczna platforma w realiach policyjnych działań
02.04.2026 • Daniel Niezdropa
Korzystanie z najnowszych technologii ma wspomagać pracę służb w każdej niemalże dziedzinie. Dlatego w tym kierunku podążają wszystkie formacje, w tym również nasza Policja. Technologia to przyszłość, a jak pokazuje historia, nawet zamysły powstałe w filmach i książkach dzisiaj się materializują i są wdrażane do powszechnej produkcji. Policjanci do swoich działań i akcji angażują na co dzień specjalistyczne pojazdy, roboty i drony, które pomagają nie tylko w rozpoznaniu zagrożeń, ale też w ich skutecznej neutralizacji. Mogą służyć jako tzw. wsparcie ofensywne w zatrzymywaniu podejrzanych, a także w poszukiwaniach osób zaginionych, jak również w ujawnianiu wykroczeń drogowych. Ile potrzeb, tyle możliwości. Tymczasem postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie – Jak moglibyśmy wykorzystać w policyjnej służbie KUNĘ tj. konfigurowalną autonomiczną platformę wielozadaniową? O funkcjonalności, kluczowych cechach i możliwościach użycia przez Policję porozmawiamy z jej twórcami.
ZAINTERESOWANIE TECHNOLOGIAMI
W niejednym już artykule publikowanym, czy to na łamach papierowej wersji Stołecznego Magazynu Policyjnego, czy też w jego serwisie internetowym, wiele uwagi poświęcaliśmy najnowszym technologiom, które dzisiaj są już codziennością w realizowaniu zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa publicznego.
Programy komputerowe do analiz kryminalnych, systemy wspomagania dowodzenia i zarządzania danymi, nasobne terminale, środki łączności, zaawansowane urządzenia do prowadzenia specjalistycznych pomiarów, w tym prędkości, a także obecności alkoholu i narkotyków w organizmie, urządzenia służące do badań oraz analiz w kryminalistycznym laboratorium, a także wiele innych: skanery laserowe 3D, specjalistyczne pojazdy, w tym zdalnie sterowane roboty pirotechniczne i rozpoznawcze, drony (BSP – Bezzałogowe Statki Powietrzne) – te wszystkie wymienione udogodnienia są dzisiaj atrybutami nowoczesności w Policji, formacji, w której nie istnieją granice ich wykorzystania, bo każde „novum” mogące usprawnić pracę i służbę policjantów, a także pracowników Policji jest pożądane. Dlatego temat najnowszych technologii jest cały czas otwarty.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
NA TROPIE NOWOŚCI
My jako redakcja Stołecznego Magazynu Policyjnego uważnie śledzimy wszelkie zmiany, jakie w powyższej materii zachodzą i kiedy tylko pojawia się jakaś ciekawa „nowinka” techniczna, podejmujemy dziennikarskie wyzwania napisania na ten temat artykułu, przedstawiając technologię zarówno w aspekcie jej nowoczesności, ale też możliwości praktycznego wykorzystania w policyjnej służbie.
Ostatnim ważnym przedsięwzięciem mającym pokazać zastosowanie robotyki w działaniach Policji był robot SPOT zaprezentowany stołecznym kontrterrorystom z SPKP oraz słuchaczom i wykładowcom z Ośrodka Szkolenia Policji w Warszawie przez przedstawicieli firmy CHEMA DS. Pokazana technologia i urządzenie spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem ze strony stołecznych policjantów, ale również funkcjonariuszy z innych garnizonów policyjnych. Co do jego pojawienia się w służbie, czy też innych podobnych rozwiązań, to my z zaciekawieniem będziemy dalej śledzić te kwestie. Na obecną chwilę „robopsa” jeszcze w stołecznej Policji nie mamy.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
NAJPIERW „ROBOPIES”, A TERAZ „KUNA”
Idąc tropem rozwiązań technologicznych związanych z wykorzystaniem zdalnie sterowanych urządzeń i pojazdów nie musieliśmy szukać daleko, bo dzięki kontaktom nawiązanym z osobami prezentującymi policjantom robota SPOT-a, dowiedzieliśmy się, że nie jest to jedyna taka innowacja dedykowana do wykorzystania w służbach, w tym również w Policji. Wskazano nam bowiem jeszcze jeden ciekawy wynalazek o wdzięcznej nazwie „KUNA”, który doskonale wg. opinii jej twórców – radzi sobie w trudnym terenie.
Analizując dotychczas publikowane artykuły, spotkaliśmy się z wieloma opisami: konfigurowalna autonomiczna platforma wielozadaniowa, bezzałogowy lądowy pojazd uzbrojenia, czy też kompleksowy system rozpoznania i wsparcia operacyjnego. Padły również stwierdzenia, że platforma ma być odpowiedzią na potrzeby naszych Sił Zbrojnych, a także służb podległych MSWiA – Straży Granicznej oraz Policji.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
Skoro jej twórcy wspomnieli o Policji, to jeszcze bardziej rozbudziło naszą ciekawość i dlatego Redakcja SMP postanowiła bliżej przyjrzeć się temu pojazdowi, chcąc poznać jego możliwości oraz walory, a także dowiedzieć się – w jaki sposób i w jakich zadaniach policjanci mogliby z niej/niego korzystać?
Zanim jednak przejdziemy do rozmowy z twórcami urządzenia – po krótce przedstawimy, że KUNA nie potrzebuje kierowcy, bo jest zdalnie sterowana, a pokonywanie utrudnień terenowych, błotnych przeszkód, nierówności, umożliwiają jej gąsienice, a także wbudowane czujniki, kamery oraz zaimplementowane w niej systemy wykrywania. O prezentację dokładnych cech tego pojazdu poprosimy w dalszej części artykułu przedstawiciela firmy Chema DS, a tymczasem skupimy się na wskazaniu kluczowych według nas możliwości zastosowania KUNY w policyjnych działaniach.

Zdjęcie: Archiwum Łukasza Halczaka
KUNA – PLATFORMA W DZIAŁANIACH POLICJI – JAK I DO CZEGO?
WSZĘDZIE WJEDZIE
To mogą być kluczowe zadania, do których KUNĘ można by wykorzystać. Wyposażona w system kamer i czujników wjedzie w trudno dostępne tereny, gdzie użycie większych pojazdów byłoby utrudnione bądź niemożliwe. Zastosowanie cichego napędu pozwoli też KUNIE na realizację zadań operacyjno-rozpoznawczych.
ŚRODEK TRANSPORTU
KUNA może być maszyną transportową dla zaopatrzenia, wyposażenia, żywności, lekarstw czy też specjalistycznego policyjnego sprzętu: robotów pirotechnicznych, dronów, sprzętu wyważeniowego, kryminalistycznego, a także samych policjantów biorących udział w działaniach. Mogą to być zatrzymania osób, negocjacje policyjne oraz inne czynności, które z uwagi swój charakter oraz okoliczności odbywałyby się w trudnym terenie np. oględziny.
OSZCZĘDNOŚĆ CZASU
Z racji posiadanych cech technologicznych KUNA może przemieszczać się w różnym terenie, co może mieć wpływ na realizowanie zadań, w których czas gra dużą rolę, gdzie trzeba sprawnie przetransportować ludzi i potrzebny sprzęt np. do realizacji działań kontrterrorystycznych, poszukiwawczo-ratowniczych, bądź zabezpieczenia miejsca zdarzenia oraz jego późniejszego oględzinowania. Jak już wcześniej wspomnieliśmy – jazda w trudnych warunkach wymaga użycia dostosowanych do tego pojazdów.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
AUTONOMICZNE MISJE I ZDALNE STEROWANIE
Te udogodnienia pozwoliłyby na realizację zadań związanych z rozpoznaniem terenu, prowadzeniem zdalnej obserwacji przy wykorzystaniu modułów do rejestracji obrazu i dźwięku, czy też wsparcia prewencyjnych patroli np. podczas działań na granicy, czy nawet w trakcie zabezpieczeń zgromadzeń, meczów piłkarskich oraz innych.
Usprzętowiona w moduły do rejestracji obrazu i dźwięku, czy też czujniki służące do przeprowadzenia badań, KUNA mogłaby realizować zadania na miejscu zdarzeń, gdzie należałoby zapewnić maksimum bezpieczeństwa funkcjonariuszom i wysłać na miejsce najpierw pojazd, który wyposażony w odpowiednie urządzenie i wspomniane czujniki przeprowadziłby rozpoznanie, czy też pobrał próbki do badań, szczególnie przy zdarzeniach CBRN dotyczących zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiacyjnych i nuklearnych.
WSZECHSTRONNOŚĆ I WYMIENNE MODUŁY
Mnogość rodzajów zastosowania KUNY nie tylko w realiach wojskowych, ale też policyjnych, z naszego redakcyjnego punktu widzenia to jej główna cecha. Jak zapewniają w opisach jej twórcy, można na niej zamontować dosłownie wszystko, czyli może być narzędziem ofensywnym w pokonywaniu przeszkód, może służyć jako baza do urządzeń rejestrujących i badawczych, a także być efektywnym środkiem transportu w trudnym terenie, którego pokonanie wymaga odpowiednich cech jezdnych, a także właściwych gabarytów.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
Jej kompaktowe wymiary są atutem w poruszaniu się w miejscach zalesionych, jazdy w błocie, piasku, czy po kamieniach. Co do modułów, to w zależności od potrzeb, może mieć ona charakter bojowy, obserwacyjny, czy też typowo logistyczny.
Ta nasza krótka analiza, której podjęliśmy się po zapoznaniu z dostępnymi artykułami na temat KUNY. To tylko próba znalezienia możliwości wykorzystania platformy przez Policję.
Dla dopełnienia tych rozważań postanowiliśmy porozmawiać ze współtwórcą KUNY – Marcinem Wróblewskim Prezesem Zarządu Chema DS, o tym – jak powstawała platforma, a także jakie możliwości jej wykorzystania, w tym również przez naszą formację – widzą jej konstruktorzy.
KUNA, OD POMYSŁU DO PRODUKCJI
Proszę nam opowiedzieć skąd pomysł na KUNĘ, jak powstawała, czy to efekt współpracy z innymi podmiotami, jeżeli tak, to z jakimi?
Pomysł na KUNĘ powstał w wyniku szczegółowego rozpoznania rynku światowego, analizy aktualnych trendów oraz obserwacji z frontu ukraińskiego. W 2023 roku pojechaliśmy na Międzynarodowe Targi Sprzętu Obronnego i Bezpieczeństwa (DSEI – ang. Defence and Security Equipment International) w Londynie, gdzie po obejrzeniu wszystkich prezentowanych rozwiązań – uznaliśmy, że na rynku brakuje prostej, taniej i łatwej w produkcji oraz skalowaniu platformy. Doszliśmy też do wniosku, że taka platforma powinna umożliwiać bardzo szybkie przezbrojenie do różnych zadań – w przeciwieństwie do pokazywanych wtedy pojazdów, które były „skrojone” pod jeden cel, zazwyczaj bardzo drogie i pozbawione modułowości.
Doświadczenia z frontu ukraińskiego dodatkowo potwierdziły tę tezę: pojazd musi być „wystarczająco dobry”, a nie idealny, przy tym nie powinien kosztować milionów złotych. Zaobserwowane realia dały też pogląd, że to właśnie pojazdy o niższej wartości, niszcząc cele wysokiej wartości przeciwnika (High-Value Targets – HVT), na koniec dnia dają dodatni wynik ekonomiczny. Dlatego też nasycenie pola walki tańszymi platformami zwiększa prawdopodobieństwo zniszczenia drogich systemów wroga, a ich liczba i dostępność decydują o przewadze.

Zdjęcie: Archiwum Łukasza Halczaka
KUNA powstawała w ramach współpracy z konsorcjum WITPIS (Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej), jednostką o olbrzymiej wiedzy, z kadrą posiadającą szerokie kompetencje oraz infrastrukturą, która pozwala na testowanie rozwiązań w rzeczywistych warunkach. To wewnętrzne prace naszego zespołu w Chema DS wsparte „know-how” WITPIS umożliwiły szybki rozwój platformy.
Czy KUNA jest już użytkowana bądź testowana przez inne służby oprócz wojska? Czy jej możliwości były prezentowanie Policji?
Na ten moment KUNA nie jest jeszcze użytkowana ani testowana przez służby cywilne – skupiliśmy się przede wszystkim na polskich Siłach Zbrojnych, budowaniu potencjału obronnego oraz odstraszania. To dla nas jasny priorytet: budzić się w bezpiecznym kraju każdego dnia i realnie wspierać nasze państwo technologicznie oraz logistycznie.
Mamy jednak bardzo jasne i szerokie widzenie zastosowań platformy również w służbach państwowych: Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej, a także w sektorze publicznym.
„Trzymamy karty przy sobie”, ale mogę zdradzić rąbek tajemnicy: w tym roku planujemy zaprezentować konkretną wersję KUNY dla MSWiA, pokazując jej zastosowanie w zadaniach poza ramy typowej wojskowej eksploatacji.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
Kiedy KUNA zadebiutowała? Czy była wystawiana np. na targach, publicznych pokazach dotyczących najnowszych technologii?
KUNA zadebiutowała na targach MSPO w 2024 roku (XXXII Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego), gdzie jako nowatorski projekt została doceniona i uznana za „jaskółkę technologiczną”, pokazując potencjał nie tylko jako sama platforma, ale także jako element rozwijającego się polskiego łańcucha technologicznego. W 2025 roku pojazd powrócił na MSPO, tym razem otrzymując nagrodę „Lidera Bezpieczeństwa Państwa”, co potwierdziło jego znaczenie dla obronności i innowacyjności kraju.
Choć KUNA była dotychczas przedstawiona głównie w kontekście branżowym i wojskowym na MSPO, to staramy się prezentować ją w różnych środowiskach, szczególnie jako wsparcie procesu edukacji – pokazując tym samym, że można być kreatywnym i tworzyć takie wynalazki.
Dlatego organizowaliśmy pokazy KUNY dla studentów uczelni wojskowych. Chcemy w ten sposób „zarazić” młodych ludzi, którzy niewątpliwie będą w przyszłości tworzyć nasze otoczenie – pasją i zainteresowaniem robotyką oraz technologią obronną. Pokazujemy im, że mając wiele wytrwałości, chęci do pracy i pomysłowości, można tworzyć własne, krajowe rozwiązania, doceniane nie tylko na rynkach międzynarodowych, ale przede wszystkim przez nasze państwo.
Jak w zamyśle konstruktorów KUNA miałaby zostać wykorzystana w policyjnych działaniach? Jako redakcja podjęliśmy próbę wskazania jej kluczowych cech oraz niektórych z możliwości zastosowania w „realu”? Czy są inne aspekty oraz walory, które czynią ją praktycznym wsparciem dla policyjnych czynności?
Kuna doskonale sprawdziłaby się jako platforma do utrzymywania porządku podczas zabezpieczeń imprez masowych. Wyposażona w moduły z armatką wodną mogłaby zdalnie tłumić zamieszki, penetrować tłumy w trudno dostępnym terenie bez ryzyka dla policjantów, z precyzyjnym sterowaniem i kamerami do monitoringu w czasie rzeczywistym.
Podobnie w dozorze infrastruktury krytycznej (elektrownie, mosty, rurociągi). Tutaj można by efektywnie wykorzystać jej możliwości działania w trybie autonomicznym. Mogłaby patrolować perymetry (czyli cały teren znajdujący się w polu widzenia, a nawet jeszcze dalej), wykrywać intruzów za pomocą sensorów (termowizja, radar, mikrofony), transportować sprzęt interwencyjny lub blokować dostęp barierami. To 24-godzinna, przez 7 dni w tygodniu ochrona bez zmęczenia załogi, z integracją dronów dla widoku z powietrza i natychmiastowym alarmem do centrów dowodzenia.

Zdjęcie: Archiwum Łukasza Halczaka
Proszę nam przedstawić platformę od strony technicznej? Jaka jest jej masa, silnik (spalinowy, hybrydowy, czy może elektryczny), jego moc, napęd, prędkość, udźwig oraz inne cechy, które czynią ją pojazdem dedykowanym do jazdy w trudnym terenie? Jakie technologie są w niej zaimplementowane, oczywiście w ogólnym zarysie, kamery, ich liczba, jakie sensory, czujniki, systemy?
Platforma KUNA to gąsienicowy pojazd bezzałogowy o prostej, modułowej konstrukcji – dzięki czemu można go szybko i masowo produkować, nawet w rozproszonych zakładach w kraju.
Masa to około 1700 kg, silnik diesel 48 KM, napęd gąsienicowy idealny do trudnego terenu – błoto, piach, wzniesienia nie są dla KUNY problemem. Prędkość maks. 24 km/h, udźwig ponad 1200 kg bez spadku prędkości, zasięg ponad 130 km. Gąsienice i niski środek ciężkości dają pojazdowi przewagę w takich warunkach.
Ma algorytmy AI (sztucznej inteligencji), które odciążają operatora, czyli wyznaczamy trasę, a platforma sama jedzie, omijając przeszkody. System jest otwarty, więc kamery, sensory, takie jak LIDAR czy termowizja – montujemy ich tyle, ile potrzeba, w zależności od realizowanego zadania.
Czy faktycznie tak dobrze radzi sobie w trudnych warunkach terenowych, również w zimie, nawet przy bardzo niskich temperaturach? Jak wygląda korzystanie z pojazdu w warunkach nocnych?
Tak KUNA zdecydowanie dobrze radzi sobie w trudnych warunkach terenowych, również w zimie i przy bardzo niskich temperaturach. O potencjale pojazdu w takich okolicznościach świadczą kluczowe zimowe testy, które przeprowadziliśmy w skrajnie ujemnych temperaturach. Praca w ekstremalnych mrozach nie stanowi problemu dla KUNY, ponieważ zastosowana jednostka napędowa jest odporowa i sprawdza się nawet przy bardzo niesprzyjającej aurze.
W warunkach nocnych KUNA korzysta z systemów nawigacyjnych sensoryki oraz dedykowanego oświetlenia roboczego, które w najnowszej wersji zapewniają bezpieczną i efektywną pracę w ciemności.

Zdjęcie: Archwium Łukasza Halczaka
Jak przebiega w „realu” wykonywanie misji autonomicznych? Czy odpowiada za to sztuczna inteligencja, a może jakieś inne systemy?
Misje autonomiczne KUNY w praktyce działają intuicyjnie i niezawodnie – realizowane są z nadzorem operatora za pomocą naziemnej stacji kontroli, gdzie rysuje się trasę lub wskazuje cel jednym kliknięciem, a pojazd sam rusza w drogę.
KUNA „widzi” teren dzięki kamerom, laserom i innym czujnikom – skanuje otoczenie, budując mapę „w głowie” i samodzielnie omija przeszkody, dostosowując prędkość, czy skręty gąsienic. To jak GPS w samochodzie, ale dużo mądrzejszy: zatrzyma się przed dziurą, zmieni drogę, jeśli coś blokuje, a jak „coś nie gra”, wraca lub czeka na polecenie.
Sztuczna inteligencja jest tu mózgiem, uczy się terenu i podejmuje decyzje, jednak w każdej chwili można przejąć kontrolę nad platformą i zdalnie sterować joystickiem. To dogodność wciąż rozwijamy – z każdym tygodniem idziemy dalej, podobnie jak cały świat w tej gałęzi technologii.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
Czy KUNA jest jeszcze w fazie testów, czy może już weszła do produkcji?
KUNA nie jest już tylko w fazie testów. Pierwsze egzemplarze trafiły do Wojska Polskiego, np. do 19 Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej we wrześniu 2025 roku, gdzie trwały intensywne próby poligonowe. Pojazd przeszedł też testy krajowe i zagraniczne, w tym zimowe – w styczniu 2026 roku, potwierdzające niezawodność w śniegu, lodzie i ekstremalnych warunkach.
Jak wypadło testowanie platformy?
Testy wypadły bardzo pozytywnie – to naprawdę solidna i trwała konstrukcja. Część testerów celowo wjeżdżała w drzewa czy przeszkody, by sprawdzić wytrzymałość, i nic z tego nie wynikło – zero uszkodzeń.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
W jakiej wersji oraz w jakich opcjach jest oferowana? Czy macie może w opracowaniu wersję tzw. policyjną (patrolową, rozpoznawczą), a może kryminalistyczną?
KUNA jest aktualnie oferowana w trzech głównych typach platform, które tworzą elastyczną bazę. Możemy je dostosowywać do konkretnych potrzeb, wymieniając moduły i sensory w zależności od zadania.
Pierwsza to platforma transportowa/logistyczna – idealna do przewozu ładunków, sprzętu czy zaopatrzenia (udźwig ponad 1200 kg) np. mogłaby sprawdzić się w trudnym terenie podczas policyjnych akcji ratunkowych czy patroli.
Druga to platforma rozpoznawcza z elektrycznie rozkładanym masztem obserwacyjnym, na którym montujemy kamerę optoelektroniczną (dzienną i nocną w jednej obudowie). Sensory te pracują razem, oferując tracking, algorytmy AI do rozpoznawania ludzi i obiektów oraz mapowanie ich w czasie rzeczywistym – idealne do patroli czy rekonesansu.
Trzecia to platforma bojowa, opracowana we współpracy z naszym partnerem – wyposażona w karabin maszynowy 12,7 mm oraz głowicę optoelektroniczną. Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej przetestował ją na swojej infrastrukturze badawczej i stanowisku prowadzenia ognia. Ta wersja podoba się żołnierzom najbardziej.

Zdjęcie: Archiwum Marcina Wróblewskiego
Kiedy pojawi się wersja stricte policyjna?
Nie chcemy traktować Policji po macoszemu, być może jeszcze nie otrzymaliśmy pełnego feedbacku od potencjalnych użytkowników, ale jesteśmy w pełni otwarci na wszelkie uwagi i sugestie. Chcemy tworzyć naprawdę przydatne narzędzia, które odciążą operatorów i choć częściowo zdejmą z nich ciężar służby, czy to w patrolowaniu, rekonesansie, czy logistyce w trudnym terenie. Myślę, że to kwestia czasu i podjęcia współpracy, aby rozwijać KUNĘ do wsparcia policyjnych działań.
KUNA, o której czytaliśmy, jest dedykowana w komplecie z dronem? Czy każdy dron może być jej uzupełnieniem? Czy to kwestia konfiguracji oraz oprogramowania?
KUNA może być dostarczana w komplecie z dronem – lub większą ich ilością, zależnie od przeznaczenia misji, ale to modułowa platforma, gdzie bezzałogowce pełnią raczej rolę opcjonalnego uzupełnienia, znacząco zwiększając świadomość sytuacyjną operatora.
Podstawowa wersja działa samodzielnie, ale w konfiguracjach rozszerzonych współpracuje z jednym lub wieloma dronami, np. do rekonesansu z powietrza czy monitorowania terenu przed platformą. Nie każdy dron pasuje, muszą być spełnione wymagania: kompatybilność, niezawodna łączność, ochrona danych i bezpieczne oprogramowanie z API do integracji z systemem KUNY. Docelowo to podnosi efektywność, np. poprzez autonomiczną synchronizację tras i danych w czasie rzeczywistym. Dostosujemy konfigurację pod wybrany model lub „swarm” po weryfikacji.
Jaki jest koszt KUNY w porównaniu do podobnych wynalazków za granicą? Czy jest trwałym pojazdem i jak wygląda jej serwisowanie?
Kuna w wersji transportowej jest znacznie tańsza od konkurencyjnych rozwiązań zagranicznych w swojej klasie rozmiarowej i masowej. Jest to efekt prostej, modułowej konstrukcji, co obniża koszty bez kompromisów w jakości. Pojazd jest wyjątkowo trwały, przeszedł tzw. ostre testy, w tym celowe zderzenia z przeszkodami, takimi jak drzewa, bez uszkodzeń strukturalnych. Gąsienice i wanna są zaprojektowane na ekstremalne warunki, z niskim ryzykiem awarii nawet po setkach godzin pracy w terenie.
Serwisowanie jest proste i niewymagające: wymienne moduły, standardowe części (silnik diesel, elektronika), szkolenia dla ekip technicznych trwają zaledwie kilka dni. Logistyka części zapasowych jest rozproszona, co minimalizuje przestoje, idealne dla operacji w różnych warunkach.

Zdjęcie: Archiwum Łukasza Halczaka
Czy planujecie zorganizowanie pokazu dla policjantów z Komendy Stołecznej Policji?
Tak, jak najbardziej – planujemy i chętnie zorganizujemy pokaz dla policjantów z Komendy Stołecznej Policji. Jeśli tylko otrzymamy zaproszenie do testów, oddamy w ręce chętnych stację kontroli, by sami przekonali się o możliwościach KUNY.
Każda rozmowa czy prezentacja to dla nas motywacja i cenne doświadczenie, które pozwala budować jeszcze lepsze narzędzia. Kto inny jak nie Wy – praktycy z frontu, czy też z pierwszej linii walki z przestępczością – powiecie nam dokładnie, czego oczekujecie od takiej platformy i jak widzicie jej wykorzystanie w codziennej służbie? Jesteśmy otwarci na „feedback” i gotowi do współpracy!
Dziękuję za rozmowę.
OD REDAKCJI
Zatem jest oferta współpracy, podjęcia dalszych kroków w kierunku zaprezentowania możliwości platformy. Dzięki merytorycznej rozmowie mogliśmy dowiedzieć się bardzo dużo na temat funkcjonowania platformy oraz możliwości jej wykorzystania również w Policji.
Jest wyzwanie, zatem czekamy. Tymczasem już szukamy kolejnych ciekawych technologii oraz wynalazków, które mogą wesprzeć policyjną służbę.